wtorek, 11 listopada 2014

The second bag - Nadszedł czas na kolejną torebeczkę ...

Proszę Państwa oto Miś ...

Miś do żłobka chodzi z Lilą nie od dziś :) no nie od dziś bo Lili użytkuje już swoją torebusię od tygodnia. 

Dear my Readers this is a Teddy Bear bag...

Teddy Bear bag is the second one I've made for Lili. Teddy Bear goes with Lili to the nursery everyday :) 



Jakoś nie ogarniam pędzących dni. I czasami zamiast pstrykać focie swoim dziełom legnę na kanapie i poprostu odpoczywam - uczę się tego już od dawna i pewnie uczyć się będę jeszcze długo ... gdzieś w między czasie przez jakiś miesiąc (moja wena chyba też troszkę odpoczywała) powstawała druga torebeczka dla Lili. Miętowa sowa jakoś do jesieni nie pasowała. Była też otwarta więc zaradna mama uszyła kolejną w odcieniach różu i fioletu z zamknięciem chroniącym przed deszczem i ... śniegiem. Motyw przewodni MIŚ - nie nie biedronka jak sądzi mój mąż - Miś moi drodzy MIŚ i kropka :) 

My days are going too fast I can't keep up. Sometimes instead of making photos of my new pieces of arts I prefer just to lay down and rest. I'm still learning how to rest more. Since this my lazy days after work I've created a bag (my creation had also a lazy days with me), the second Lili's bag she takes with her to the nursery. The minty owl bag was not in autumn colors so I've decided too make a new pink-violett one. I've made a bag with a zip to prevent all things inside before rain and ... snow. When I's sewing the bag I wanted to make it in Teddy Bear shape - no it's not a ladybug as my husband thinks - it's the Teddy Bear please believe me :)







Obiecałam sobie nie narzekać za dużo ;) cieszę się, że znalazłam chwilkę by do Was napisać - mordka mi się cieszy jak widzę, że nadal do mnie zaglądacie :) 

I promissed myself I'll not grumble a lot ;) I'm very happy I found a moment to sit down and write to You - I'm keep smiling when I see that You're still with me :)

p.s Tak dokonałam tego pobiegłam z Warszawą -10 km bez zatrzymania :) 
 Yes I made it I run with Warsaw -  10 km without any pause :)


8 komentarzy:

  1. Miś uroczy... chociaż dla mnie to małpka... taka radosna:))
    Gratuluję wytrzymałości w biegu. Ja nie mam serca do biegania, wolę rower. To jednak nie ma znaczenia. Ważne są chęci i czas poświęcony na wspólny relaks.

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. małpka biedronka ja czasami widziałam świnkę :) normalnie jak odgadywanie kształtów chmur :)

      dziękuję :)

      Usuń
  2. Miś, a ja bym powiedziała nawet, że misia :) No tak, mięta taka średnio jesienna, tak jest bardziej pod sezon :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety mięta śliczny kolor ale jakoś takie ciemności wolimy w ten jesienny czas :)
      dzięki :)

      Usuń
  3. Torebeczka cuudna - widać ile czasu w nią włożyłaś! Gratuluję biegu - zdjęcie Waszych uśmiechniętych buziek mówi wszystko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i uwierz mi że sama się po sobie nie spodziewałam ale po biegu nawet nie ma zadyszki więc uśmiechnięte buźki mogły sobie spokojnie pogadać :) ściskam i dziękuję :)

      Usuń
  4. Śliczności :)
    zapraszam do udziału w konkursie DIY "Creative Christmas 2014"
    http://skrzydlatachatkaaj.blogspot.com/2014/11/konkurs-diy-creative-christmas-2014.html

    OdpowiedzUsuń

A mówią że podglądactwo to zły nawyk - Drogi Czytelniku dziękuję za to, że podglądasz to co tworzę

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...